Mniej pieniedzy w naszych portfelach
IV
ZŁUDZENIE NIEDOSTATKU
Wspomnieliśmy już starą ideę, według której złoto stanowi podstawę pieniądza. To prawda, że złoto, które jest tylko jednym spośród wielu dóbr, używane było przez wieki jako pieniądze, zanim jeszcze można było marzyć o dzisiejszym Wieku Energii. Ale prawdę powiedziawszy dziwne jest, że znajdują się dzisiaj finansiści wciąż twierdzący, iż złoto jest jedyną podstawą pieniądza w naszym złożonym świecie ekonomii dwudziestego wieku. „Pieniądze to złoto i nic więcej", powiedział J. P. Morgan.1
Pomimo absurdalności tego stwierdzenia wielu ludzi akceptowało je, a akceptacja ta ma poważne konsekwencje. Złoto jest dobrem, którego podaż jest ściśle ograniczona. Faktycznie wyróżnia się ono głównie swoim niedostatkiem. W porównaniu z potrzebami przemysłu i ekonomii złoto jest dobrem zbyt rzadko spotykanym, żeby mogło być praktyczne jako pieniądze. W rzeczywistości w tym kraju [USA] posiadanie złotych monet przez osoby prywatne prawnie jest przestępstwem kryminalnym.2Jeżeli jednak wartość pieniądza oparta jest tylko na złocie, wtedy prosty krok od myślenia o towarze – złocie, do myślenia o samych pieniądzach jako o towarze. A rzeczywisty niedostatek złota może łatwo przekonać wielu z nas do zaakceptowania całkiem naturalnie odpowiedniego niedostatku pieniędzy.
Gdyby całe złoto świata zostało jutro zatopione na środku Atlantyku, wciąż moglibyśmy wystawiać czeki. Jak długo ludzie będą tolerować to złudzenie pieniędzy i złota? „Czy myślicie, że cywilizowane kraje osiągnęły na podstawie doświadczenia i wiedzy ekonomicznej etap, na którym będą mogły porzucić fikcję, nierealność i chaotyczny stan waluty opartej na złocie i zastosować pieniądze oparte na rzeczywistym, użytecznym bogactwie...? Pieniądze oparte na złocie... to fikcja."3
Jak ta fikcja zmienia się w bolesną rzeczywistość? Musimy pamiętać, że dziś finansiści postępują z pieniędzmi tak, jak większość z nas postępuje z dobrami, z wyjątkiem tego, że potrzebują oni bardzo niewielkich ilości surowca, żeby je [pieniądze] wyprodukować. Traktujemy mąkę albo węgiel, którymi handlujemy jako towary i kiedy ich ilość się zmniejsza, wiemy, że ich wartość będzie rosła. Tak jak finansiści doszli do traktowania pieniędzy, a dziś oznacza to kredyt, jako swego towaru i całkiem logicznie chcą utrzymywać ich stosunkowy niedostatek. Tylko z tego powodu daje to wielką władzę nad dobrami.
Ponieważ wartość pieniędzy jako towaru wzrasta przez ograniczanie ich podaży, finansiści naturalnie krzywo patrzą na jakiekolwiek sugestie, że mogłoby być ich znacznie więcej. Podaż pieniędzy jest ograniczona przez zasady naszego istniejącego systemu finansowego ustanowione przez sam ten system, ale jest to ukryte przed opinią publiczną. Z drugiej strony, korporacje finansowe wytworzyły w opinii publicznej nieprawdziwe złudzenie na temat braku pieniędzy.
Zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, co się stało. „...Wychodząc z tego wydaje się, że kredyt finansowy jest ograniczony, ponieważ w obecnym czasie postępujemy z pieniędzmi jak z towarem, a przez utrzymywanie zmniejszonej podaży pieniędzy ich wartość jako towaru wzrasta. Z tego powodu wydaje się niepożądane, żeby polityka finansowa znajdowała się pod kontrolą monopolu prywatnego, którego interesy nie są identyczne z interesami społeczeństwa jako całości."4
Fakt, że ten brak jest czystą iluzją był wielokrotnie dowiedziony. Wiemy, dzięki świadectwom bankierów, że banki tworzą i niszczą 90% naszych pieniędzy przy zastosowaniu metody, która w istocie nie oznacza niczego innego, jak księgowość. Banki są opanowane w tym procesie przez prywatny zysk. Ale ponieważ pieniądze są emitowane jako dług i utrzymywane w sztucznym niedostatku przez to szczególne złudzenie, nie są one dostępne w wystarczającej ilości, żeby wyrazić popyt na dobra, co jak widzieliśmy jest ich zasadniczym celem. Tak więc złudzenie niedostatku uniemożliwia zrealizowanie celu pieniędzy. Nieustannym następstwem jest stały brak siły nabywczej, a potrzeby i pragnienia wszystkich nas jako konsumentów muszą do tego stopnia pozostać niezaspokojone. Tak długo jak subtelne złudzenie niedostatku jest podtrzymywane przez władzę finansów, niedostatek ten będzie istniał.
Bardzo interesujące światło na tę sytuację rzuca poufny dokument wysłany w 1877 r. przez głównych bankierów nowojorskich do wszystkich banków narodowych. „Unieważnienie prawa ustanawiającego banknoty banku narodowego lub przywrócenie do obiegu rządowej emisji pieniędzy", powiedziano bankom, „dostarczy ludziom pieniędzy i dlatego poważnie wpłynie na wasze indywidualne zyski jako bankierów i pożyczkodawców." I dalej: „Natychmiast wycofacie jedną trzecią waszego obiegu i połowę waszych pożyczek. Uważajcie, żebyście nie wprowadzali ciasnoty pieniężnej wśród waszych stałych klientów, szczególnie wśród wpływowych biznesmenów."5
Otóż ciasnota była odczuwana wielokrotnie. Znamy jej bolesną siłę. Ale był to bumerang przyspieszający ruinę samych finansów, nie mówiąc o jego dewastacyjnym działaniu na portfele krajowych konsumentów.6
V
MONOPOL KREDYTU
Każda próba opisania faktów dotyczących naszego systemu monetarnego byłaby niepełna bez szczególnego podkreślenia monopolistycznej natury kontroli pieniędzy. Trzeba jasno powiedzieć, że faktami zajmujemy się tylko wtedy, kiedy je poznajemy. Jest dziś tyle niezadowolenia i utyskiwania na działalność banków, ale my nie powinniśmy nigdy angażować się w takie bezproduktywne narzekania. Nade wszystko musimy podchodzić do problemów z otwartą głową. Nie możemy jednak docenić potrzeby XX-wiecznego naukowego systemu monetarnego nie wiedząc, gdzie szukać wad systemu finansowego, który załamał się, co doprowadza nas do ubóstwa.
Widzieliśmy jak banki w trakcie swojego procesu księgowania tworzą i likwidują pieniądze, co jest podstawą używania przez nas czeków. Zobaczyliśmy też, jak coraz większy dług stanowi nieuniknioną konsekwencję tego procesu księgowania. Możemy słusznie stwierdzić, że "władza systemu bankowego, poprzez jego funkcje tworzenia, wzrostu i ograniczania ilości, regulowania i likwidowania pieniędzy jest nieobliczalna, niespotykana i groźna."7
"... ponad 97% wszystkich pieniędzy, których właścicielami są prywatne osoby, obywatele naszego kraju, zostało prywatnie wyemitowane i o wiele większa część z nich nie istnieje w jakikolwiek namacalny sposób. Reprezentują one dług narodu wobec osób, które są ich właścicielami, dług narzucony przez prawo, który został, bez zgody jakiejkolwiek władzy państwowej, po cichu dodany do obciążeń kraju przy użyciu metod przypominających magiczne sztuczki."8
Prezydent Wilson przemawiając w roku 1916 zauważył, że "wielki uprzemysłowiony kraj [USA] jest kontrolowany przez swój system kredytowy – nasz system kredytowy jest skoncentrowany. Dlatego rozwój kraju i cała nasza działalność jest w rękach kilku ludzi, którzy... zamrażają, trzymają w szachu i niszczą prawdziwą wolność ekonomiczną."
Opodatkowanie i monopol pieniądza
"Jeśli zbadamy fakty dotyczące własności długów i pożyczek wojennych tego świata, zobaczymy, że w przeważającym stopniu własność ta znajduje się w rękach wielkich instytucji finansowych. Mamy tu natychmiast bardzo dobre uzasadnienie ekonomiczne dla wielkiej ilości podatków, jeśli połowa z nich jest przeznaczona na obsługę pożyczek narodowych, które zostały udzielone przez wielkie instytucje finansowe: co, jako normalne przedsięwzięcie ekonomiczne jest oczywiste. Jest to jeszcze bardziej oczywiste, kiedy weźmiemy pod uwagę, że długi te były faktycznie stworzone najpierw przez instytucje finansowe, przez pożyczenie tych pieniędzy rządom i otrzymywanie w zamian wielkich gwarancji państwowych [zastaw bogactwa narodowego], które instytucje finansowe dostają za nic."9
(cdn)
1-Oświadczenie przed Komisją Pujo, 1912 r. Kartoteki sądowe: decyzja Sądu Najwyższego, 18 II 1935 r.
2-Tak było, gdy Crate Larkin pisał swoją książkę. W 1971 r. prezydent Nixon zlikwidował Ustawę o Rezerwie Złota. Patrz Michael nr 15, „Władcy pieniądza” cz. 7.
3-Thomas A. Edison, cytat w TODAY, 13 stycznia 1934.
4-Raport Komisji Kryzysu Ekonomicznego, Izba Handlowa Southampton, Anglia, 1933 r.
5-Arthur Kitson, Industrial Depression (Depresja przemysłowa).
6-Destroying Credit Money (Niszczenie pieniądza kredytowego)
Emitując go jako dług, system bankowy może wskrzesić i zniszczyć pieniądz kredytowy w dowolnym momencie. Wykorzystanie tej władzy spowodowało panikę roku 1929. Depozyty wytworzone przez bankową emisję prywatnych pieniędzy, pożyczanych w momencie ich stworzenia, były ściągane przez hurtownie. Zapoczątkowało to zmniejszenie się zwrotów pożyczek i depozytów na żądanie w wysokości 20 miliardów dolarów. Wynikiem tego była redukcja wielkości obrotu pieniądza czekowego z 1200 miliardów dolarów w 1929 r. do mniej niż 400 miliardów w 1933 r. Oznacza to unicestwienie dwóch trzecich pieniędzy przeznaczonych na transakcje gospodarcze.
Takie celowe zmniejszenie ilości prywatnych pieniędzy przez ograniczenie kredytu, pożyczek bankowych i bankowych depozytów spowodowało depresję w roku 1907. W maju 1920 r. odbyła się tajna narada członków zarządu Rezerwy Federalnej, Komitetu Doradczego Rezerwy Federalnej i 36 dyrektorów klasy A banków Rezerwy Federalnej, których właścicielami są banki prywatne. Na tej naradzie, po całodziennej dyskusji postanowiono ograniczyć ilość kredytu i waluty krajowej.
W konsekwencji, poczynając od lipca 1920 r. poziom cen towarów spadł ze 166 do 93 w porównaniu do poziomu cen z roku 1913. Produkcja rolnicza spadła o więcej niż połowę, podczas gdy wartość gospodarstw rolnych zmniejszyła się z 79 miliardów dolarów do 58,5 miliarda.
7-Maurice Colbourne, Economic Nationalism (Nacjonalizm ekonomiczny), s. 151.
8-Prof. Frederick Soddy, Money versus Man (Pieniądze kontra człowiek), s. 19-20
9-C. H Douglas, Oslo, Norwegia, luty 1935 r.


