Chrześcijańska antropologia i współczesny duch Europy
Duszpasterstwo Akademickie Uniwersytetu w Wiedniu-KHG
Wprowadzenie
Na V Zjeździe w Gnieźnie, który odbył się tuż przed przyjęciem do Unii Europejskiej kolejnych 10. państw (12-14 marzec 2004), uczestnicy Zjazdu wyrazili swą troskę o przyszłość ducha Europy. W ich otwartym przesłaniu czytamy:
Rozszerzenie Unii Europejskiej o kolejne dziesięć krajów to przełomowy etap historii, który wzywa do refleksji nad fundamentami jedności Starego Kontynentu. Chcąc odkryć sens procesu zjednoczeniowego, Europa musi na nowo odnaleźć swoją duszę. Do zbudowania wspólnoty ludzi i narodów nie wystarczy integracja na poziomie polityki i ekonomii. Z uwagą wysłuchaliśmy przesłania Jana Pawła II, który wskazał, iż „w łonie rozszerzającej się Wspólnoty Europejskiej pojawia się pokusa oddzielania teraźniejszości od historii, kultury od tradycji, a w końcu polityki i ekonomii od wartości duchowych, które stanowią fundament europejskiej tożsamości". Europa potrzebuje dziś nowych duchowych katedr – jako fundamentów, na których mogłaby się wesprzeć. (…)
Chcąc skutecznie nieść Chrystusa dzisiejszej Europie, musimy dać świadectwo naszej jedności w różnorodności, przezwyciężyć istniejące wśród nas podziały, dać światu świadectwo przebaczenia, pojednania i braterstwa, w duchu cywilizacji miłości. (…)
Trzeba, abyśmy wnieśli do Europy pogłębioną wizję osoby ludzkiej, realizm naszej ascetycznej duchowości i autentyzm wspólnoty życia. (…)
Taka będzie Europa, jacy będziemy my – nasze małżeństwa i rodziny, nasze gminy i parafie, nasze Kościoły i budowane przez nas społeczeństwo obywatelskie. Przyszłość Europy zależy przecież przede wszystkim od Europejczyków - od nas samych. Europa ducha zależy od nas.1
W tych słowach przesłania nie trudno jest odnaleźć troskę o tożsamość duchową i kulturową nowej Europy. Na jakich wartościach pragniemy budować nową Europę? Jaką rolę odgrywa bogata tradycja kulturowa i religijna poszczególnych państw w nowym modelu Unii Europejskiej? Co oznaczają słowa przesłania V Zjazdu: Europa potrzebuje dziś nowych duchowych katedr – jako fundamentów, na których mogłaby się wesprzeć. Co znaczą słowa: Trzeba abyśmy wnieśli do Europy pogłębioną wizję osoby ludzkiej.
Te stwierdzenia i pytania zawierają pewien niepokój, a jednocześnie są wytycznymi konstruktywnego dialogu i działania na poziomie instytucji Unii Europejskiej, jak też poszczególnych państw. Zanim jednak otrzemy się o bardziej rozwiniętą treść tematu, koniecznym jest powrócić do niektórych historycznych wydarzeń, które wywarły wpływ na obecny stan ducha naszego kontynentu.
Historyczny zarys współczesnej Europy
XIX i XX w. były dla Europy szczególnym okresem przemian polityczno-społecznych, filozoficznych, ekonomicznych i kulturowych.
Konflikty dwóch wojen, niosące za sobą miliony ofiar, cierpienie i zniszczenie; pozostawiły wiele „otwartych ran". Do tego należy dodać specyfikę systemów politycznych i ideologicznych, które w konsekwencji działań wojennych doprowadziły do zmiany granic etnicznych i kulturowych. Wszystkie te wydarzenia po dziś dzień wywierają wielki wpływ na kształtowanie się świadomości i tożsamości człowieka współczesnej Europy.
XIX I XX wiek, to również okres szczególnego rozwoju nauk przyrodniczych i wysokich technologii.
Rewolucja techniczna XIX i XX w. zapoczątkowała proces wielkich przemian socjalno-społecznych, gospodarczych i kulturowych.
Poczynając od Francisa Bacona poprzez racjonalizm i mechanizm René Descartesa (Kartezjusza) i Isaaca Newtona, dochodzimy do angielskiego empiryzmu Davida Hume'a i francuskiego pozytywizmu Augusta de Comte'a; w duchu tej filozoficznej myśli kształtował się progres technologiczny ostatnich dwóch stuleci.
Nie ulega wątpliwości, że czas był również bardzo bogaty w osiągnięcia nauk przyrodniczych i astrofizyki, które przyczyniły się do bardziej szczegółowego poznania Świata i Wszechświata.
Warunki życia codziennego zmieniały się nieproporcjonalnie do istniejących jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Przy całym tym tempie rozwoju życia, nauki i techniki powstały nowe „paradygmy" (wzory), nie tylko na terenie Europy ale na terenie całego tzw. „cywilizowanego świata". Do nich należą bez wątpienia „paradygma" globalizacji polityczno-ekonomicznej i bankowej, gender ideologia, eksploatacja zasobów naturalnych i ekologia. Te tendencje – w sferze ducha – doprowadziły do relatywizmu filozoficznego i religijno-moralnego.
Nowe „paradygmy" posiadają jeden wspólny mianownik, którym jest człowiek; człowiek w najbardziej podstawowym wymiarze swej godności i osobowości.
Już dzisiaj daje się zauważyć, że jednym z podstawowych problemów ducha współczesnej Unii Europejskiej i większości państw świata jest problem adekwatnej antropologii.
Przedstawiciele państw Europy na V Zjeździe w Gnieźnie wyraźnie podkreślili konieczność nowej, bardziej pogłębionej wizji człowieka:
Trzeba, abyśmy wnieśli do Europy pogłębioną wizję osoby ludzkiej, realizm naszej ascetycznej duchowości i autentyzm wspólnoty życia.2
Filozoficzne korzenie współczesnej europejskiej myśli
Filozofia empiryzmu angielskiego i pozytywizmu francuskiego zapoczątkowała swoiste zrozumienie człowieka. Filozoficzna antropologia pozytywizmu i materializmu ograniczająca się wyłącznie do immanentnej interpretacji istoty stworzonej „na obraz Boży", stała się jedną z przyczyn kryzysu duchowego i laicyzacji współczesnego świata.3
Negacja sfery nadprzyrodzonej, negacja transcendentalnej rzeczywistości w filozofii D. Hume'a, A. de Comte'a, L. Feuerbacha, F. Engelsa i innych myślicieli tego okresu, doprowadziła do powstania konceptu antropologii immanentnej. Antropologii, w której człowiek staje się miarą wszechrzeczy. Człowiek jako „absolutna istota".
„Absolutna istota, Bogiem człowieka jest jego własna istota".4
Zmiany w myśli filozoficznej, jak też nadmierny rozwój nauki i techniki zrodziły „paradygmę iluzji" współczesnego człowieka, który już w niedługim czasie miałby osiągnąć granicę tajemnic swego bytowania i bytowania Wszechświata – wizja „nadczłowieka" – super man.
Pomimo tak wielkiego rozwoju nauki i techniki, pomimo rozwoju nauk biologicznych i medycyny, okazuje się, że człowiek nadal pozostaje istotą najbardziej tajemniczą w samym sobie i nie da się sprowadzić do interpretacji immanentnych, czy też procesów fizjologicznych i psychicznych. Człowiek nie może być sprowadzony do obiektu badań nauk przyrodniczych, gdyż doświadcza również przynależności do świata nadprzyrodzonego.
Człowiek w tajemnicy swego bytu nadal pozostaje istotą pełną tajemnic. Pomimo wielowiekowych badań nad somatyczna strukturą ciała, człowiek jako istota zintegrowana w całości swego bytu jest nadal „novum" dla wielu dziedzin nauk szczegółowych.
Nauki szczegółowe i rozwój techniczny, który często utożsamia się z ponad mierną nadzieją odpowiedzi na potrzeby człowieka i progresem, zamykają się na transcendencję i tym samym przedstawiają człowieka wyłącznie w perspektywie życia ziemskiego, co w konsekwencji prowadzi do „utopii budowania raju" na przesłankach hedonizmu, konsumpcji, czy też immanentnych formach synkretyzmu religijnego – relatywizmu.5
Ten zawężony obraz wizji człowieka przedstawiany w ideologiach współczesnej Europy, nie jest w stanie odpowiedzieć na najbardziej podstawowe pragnienia ludzkiego serca. Więcej: często prowadzi do negatywnego zrozumienia człowieka w najbardziej istotnych relacjach. Dlatego Jan Paweł II w adhortacji Ecclesia in Europa pisał: utrzymują się i nabierają ostrości niepokojące oznaki gaśnięcia nadziei, wyrażające się nieraz również w agresji i przemocy.6
Technologiczne nadzieje współczesnego człowieka niekiedy wychodzą poza ściśle określone metodologiczne granice w obrębie samych nauk szczegółowych; przedstawiając „wizje szczęścia" wyłącznie w wymiarach czasu i przestrzeni, w wymiarach „szklanych miast", „farmakologicznego zdrowia" i bezgranicznej konsumpcji.
Antropologia nowych technologii pozostawia jednak wiele otwartych pytań, wobec których nie sposób przejść bez zastanowienia się. Antropologia integracji Europy budowana na poziomie ekonomii i polityki w oddzieleniu od wartości kulturowych i duchowych poszczególnych narodów; ociera się o granice wielkiego nieporozumienia, treścią którego jest właśnie człowiek w istocie swego powołania i istnienia, w istocie swej etnicznej, religijnej i kulturowej przynależności.
Joseph Kardynał Ratzinger, obecny Ojciec św. Benedykt XVI uważa, że współczesne utopie i ideologie są symptomem współczesnej laicyzacji i wyrażają się we współczesnej sekularyzacji. Utopie współczesnego człowieka są oznaką pewnego laickiego mesjanizmu, którego celem jest maksymalny hedonizm momentu, chwili7. Hedonizm momentu jest ponownym odzwierciedleniem hellenistycznej filozofii: chwytaj moment.
Czy Europa pozbawiona swych duchowych i kulturowych korzeni potrafi uporać się z falą rosnących nowych ideologii, utopii i technologii? Czy „Europejczyk przyszłości" potrafi żyć bez swej etnicznej, kulturowej i duchowej przynależności w „cyber-społeczeństwie" jako „cyber istota"?
Genetyka I biotechnologie
Genetyka i biotechnologie są chyba najbardziej rozwijającymi się dziedzinami nauk przyrodniczych.
Zdaniem prof. Jana Hartmana, „stoimy u progu gigantycznej rewolucji biologicznej i z pewnością potoczy się ona własnym trybem, którego żadne gremium ludzkie nie będzie w stanie kontrolować. Jest to przyszłość nieznana, ale nie znaczy to, że nie powinniśmy brać za nią odpowiedzialności."8
Profesor Hartman w swym wystąpieniu zaznaczył, że decyzje dalszego rozwoju nauk przyrodniczych, genetyki i biotechnologii będą pozostawać w ręku uczonych i specjalistów od inżynierii genetycznej, których powinni słuchać wszyscy ci, którzy mają zadecydować o ostatecznym kształcie prawnym i politycznym odnoszącym się do kwestii bioetycznych. W tym kontekście konieczne jest zastanowienie się nad problemem prawnym i technologicznym teoretycznych osiągnięć naukowych. Profesor Hartman jest świadom problemu, że nie będzie nigdy można ustalić jednego porządku zasad, jednego porządku prawnych granic współczesnych technologii, bo sytuacja zmienia się nieustannie zwłaszcza w sensie możliwości biotechnologicznych9. Tutaj spotykamy się z nową rzeczywistością, która niejako wymyka się spod powszechnej kontroli.
Rozwój genetyki i w ślad za tym idący rozwój biotechnologii może osiągnąć nieoczekiwane rezultaty. Rezultaty, które mogą doprowadzić do całkowitej manipulacji nie tylko osoby ludzkiej, ale całych społeczeństw. Biotechnologie wolne od wszelkich norm etycznych i prawnych mogą doprowadzić do nieprzewidywalnych problemów. Tutaj ocieramy się o jeden z podstawowych konfliktów wyrastających na polu badań naukowych, prowadzonych w celu osiągnięcia bardziej dokładnej wiedzy o istniejącym Świecie i Wszechświecie i badań naukowych, które są prowadzone w celach technologicznych.
Siostra Barbara Chyrowicz, profesor KUL, na VII Zjeździe w Gnieźnie stwierdziła, że bioetyka może się obyć bez światopoglądowego fundamentu [uchodząc w świat wysoko rozwiniętych technologii]. Uznała natomiast, że w dyskusji nad przyszłością bioetyki nie da się uciec od kwestii antropologicznych. Te wszystkie złożone problemy dotyczą człowieka. Jeżeli zastanawiamy się nad tym, czy dana ingerencja natury biotechnologicznej jest możliwa, to siłą rzeczy wracamy do fundamentalnego pytania: Kim jest człowiek, na czym polega człowieczeństwo?10
Problemy współczesnej bioetyki rodzą się na bazie dewaluacji antropologicznej i chrześcijańskiej myśli. Na bazie biologicznego determinizmu podyktowanego tendencyjnym rozwojem w dziedzinie nauk przyrodniczych. Rozwój w dziedzinie technologii eksperymentalnych prowadzi do zacierania się granicy pomiędzy teoretycznym poznaniem a możliwością technicznych realizacji. Brak tych granic może doprowadzić do nieoczekiwanych konsekwencji. Wyeliminowanie nadrzędnych wartości w sferze technicznych realizacji faworyzuje się „know how" i prowadzi niekiedy do konfliktów w całym systemie wartości etycznych.
Czy nauki przyrodnicze, genetyka, kiedykolwiek będą mogły odpowiedzieć na podstawowe pytania nurtujące umysł i serce człowieka? Zapewne nie. Natomiast dają nam wiele informacji na temat somatycznej struktury ludzkiego ciała. Przy współczesnych badaniach genetycznych często zapomina się, że człowiek to nie tylko złożona struktura organiczna, ale również wysokorozwinięta istota intelektualno-duchowa. Stąd też istnieje konieczność adekwatnej antropologii, która ukazywałaby człowieka w całej jego istocie istnienia i działania.
Antropologia nowej Europy
Człowiek w istocie swego bycia, w istocie tajemnicy swego życia nie może znajdować się wyłącznie w obrębie empirycznego i technologicznego pola widzenia. Taki obraz człowieka będzie zbyt ograniczonym. Tajemnica ludzkiego życia jest tajemnicą uczestnictwa w istocie Boga-Stwórcy, dlatego każdy człowiek powinien być otoczony szczególną troską i respektem.11
Człowiek jest istotą, która wychodzi poza granice swej somatycznej struktury, poza granice swego własnego „ja". Człowiek transcenduje somatyczną strukturę własnego „ja", pomimo tego, że tworzy z nią nierozłączną jedność. Podmiotowość człowieka wynika nie tylko ze świadomości własnego „ja", ale również wyrażana jest poprzez ciało w relacji do drugiego „ja". I w tej relacji do drugiego „ja" utwierdza się. Magisterium Soboru Watykańskiego II wyraża tę antropologiczną prawdę stwierdzając, że człowiek jest jedynym w widzialnym świecie stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, oraz, że tenże człowiek nie może odnaleźć siebie inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego.12
Jakże odmienne są słowa Magisterium Soboru Watykańskiego II od tendencji, które istnieją w gender ideologii.
Człowiek rzeczywiście jest unikalnym stworzeniem w całości istniejącego świata. Już sama konstytucja ciała osoby ludzkiej pozwala na specyficznie ludzkie działania. Oko, ręka, rozum, skoordynowane niepowtarzalnym systemem stwarzają warunki dla wyłącznie ludzkiego poznania i tworzenia. Ludzkie działanie jest sposobem wyrażania, urzeczywistniania się osobowej podmiotowości człowieka.
Jan Paweł II w swym dziele Mężczyzną i kobietą stworzył ich, rozważając nad tekstem Księgi Rodzaju (Rdz 2, 24-25): Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu, podkreśla świadomość mężczyzny i świadomość kobiety, która wyraża się właśnie w świadomości własnego ciała; jako mężczyzny czy kobiety. Świadomość własnego ciała jest świadomością własnej płciowości założonej w momencie poczęcia.
Ciało ludzkie, jego płciowość, jego męskość i kobiecość, jest w samej tajemnicy stworzenia nie tylko źródłem płodności i prokreacji, tak jak w całym porządku natury. Jest w tym ciele zawarta właściwość <oblubieńcza>, czyli zdolność wyrażania miłości, tej właśnie miłości, w której człowiek-osoba staje się darem, i spełnia sam sens swego istnienia i bytowania poprzez ten dar.13
Świadomość mężczyzny i kobiety, świadomość własnej płciowości manifestującej się w ciele mężczyzny czy kobiety, to są bardzo ważne elementy antropologii, którą Jan Paweł II przedstawia w wyżej już wspominanym dziele. Ta antropologia, która wyrasta na dorobku całej chrześcijańskiej myśli, może nam pomóc w konfrontacji z gender ideologią, która wywiera wielki wpływ na współczesną antropologię.
Gender ideologia stara się zawojowywać coraz to nowe sfery życia człowieka, dlatego ważnym będzie powrót do tego tematu w dawniejszej naszej refleksji. Niejednokrotnie mówi się o języku ciała, który wyraża osobę, jej odczucia i stany wewnętrzne. Właśnie z treści tej pozytywnej antropologii, którą Jan Paweł II pozostawił nam jako wielki dar, wynika substancjalne zjednoczenie triady, a więc: duszy, ducha i ciała. Ciało ludzkie nie może być uważane jedynie za zespół tkanek, czy mięśni harmonicznie współpracujących ze sobą. Ciało ludzkie zaprawdę jest skomplikowanym systemem biologicznym, ale nie może być zredukowane do fascynującego mechanizmu. Nie może być poddane bezgranicznym formom eksperymentalnych badań, szczególnie jeśli rzecz idzie o najbardziej delikatne formy życia, jakimi są embriony.
Ciało ludzkie nie może być oceniane na równi z ciałem innych żywych organizmów, gdyż jest ono istotną częścią osoby ludzkiej, która poprzez ciało i w ciele siebie wyraża i objawia.14
Jan Paweł II w antropologii biblijnej Rdz 2, 23 mówi o szukaniu ludzkiej tożsamości, szukaniu które zawsze prowadzi przez <komunię> i wspólnotę15. Człowiek jest jedynym stworzeniem pod słońcem, które pragnie i szuka swej tożsamości osobowej, społecznej, etnicznej i duchowej. Poszukiwanie własnej, ludzkiej tożsamości prowadzi zawsze – w świetle Rdz 2, 23 – poprzez męskość i kobiecość jako dwa tej samej metafizycznie samotnej wobec Boga i w świecie istoty – wzajemnie dopełniające się sposoby i zarazem bycia człowiekiem – jako dwa komplementarne wymiary samoświadomości i samostanowienia, a zarazem dwa komplementarne poczucia sensu ciała.16
Ciało ludzkie jest więc wielką tajemnicą, mężczyzny i kobiety, wielka tajemnica każdej osoby ludzkiej, dlatego zasługuje na wielki respekt. Właśnie w doświadczeniu i świadomości własnego ciała – pisze Jan Paweł II w biblijnej antropologii Rdz 2, 23 – kobiecość niejako odnajduje siebie w obliczu męskości, podczas gdy męskość potwierdza się przez kobiecość. Ta właśnie niejako <osobotwórcza> (a nie tylko <osobowościowa>) funkcja płci wskazuje, jak głęboko człowiek przy całej swej duchowej samotności, przy całej swej jedyności i niepowtarzalności właściwej osobie ukonstytuowany jest jako <ten> lub <ta>.17
To ontyczne uwarunkowanie płciowości nie może być podmienione, gdyż każde naruszenie tego stwórczego planu prowadzi do nieoczekiwanych konsekwencji. Płciowość człowieka założona jest w istocie każdej osoby ludzkiej i manifestuje się w ciele i poprzez ciało. Nie socjo-kulturowe uwarunkowania wpływają na płciową świadomość osoby ludzkiej, lecz całość natury człowieka.
Antropologia biblijna Rdz 1-3, jak też tajemnica Wcielenia i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, bez wątpienia stanowią podstawową treść chrześcijańskiej antropologii i „teologii ciała", którą Jan Paweł II przedstawił w 129 katechezach podczas środowych audiencji ogólnych w okresie 05.09.1979 – 28.11.1984.
W swych katechezach Jan Paweł II ciągle powraca do antropologii aktu stworzenia, tajemnicy Wcielenia i antropologii zmartwychwstania i tym samym ogłasza tajemnicę przebóstwienia, treścią której jest również <uduchowienie ciała>.18
Bez tych podstawowych pojęć antropologicznych, które Jan Paweł II głosił całemu światu, niemożliwe jest zbudowanie adekwatnej antropologii.
Jak należy rozumieć tajemnice ciała ludzkiego? Czy chodzi tutaj o przeobrażenie natury ludzkiej? Oczywiście, że nie chodzi tutaj o przeobrażenie jego natury[natury człowieka] w anielską, czyli czysto duchową… zachowa on w tym <przyszłym świecie> swoją własną ludzką naturę duchowo-cielesną. Gdyby miało być inaczej, nie byłoby sensu mówienia o zmartwychwstaniu. Zmartwychwstanie oznacza przywrócenie do życia prawdziwego ciała ludzkiego, które w doczesności zostało poddane śmierci.19
<Uduchowienie> nie oznacza panowania ducha nad ciałem lub też całkowitego podczynienia się ciała duchowi, lecz jak gdyby pełne przeniknięcie ciała duchem – przeniknięcie energii ciała siłami ducha.20
<Uduchowienie ciało> jest ciałem przebóstwionego człowieka. Idąc za antropologiczną myślą Jana Pawła II można powiedzieć, że <uduchowienie> cielesnej natury człowieka oznacza inny <układ sił> wewnątrz człowieka.21
'Teologia ciała' powinna nam pomagać odkrywać tajemnice osoby ludzkiej w jej najbardziej podstawowym i ostatecznym wymiarze, w wymiarze wieczności. Brak takiej antropologii prowadzi do dewaluacji podstawowej prawdy o człowieku, przykładem czego jest rosnąca gender ideologia i inne tego typu tendencje.
W tym kontekście widzimy konieczność duchowych katedr, które byłyby przystosowane do nauczania głównych pryncypiów chrześcijańskiej antropologii.
(dokończenie w następnym numerze)
1. V Zjazd w Gnieźnie, 14 marca 2004 r.
2. V Zjazd. Gniezno, 14 marca 2004 r.
3. Rdz 1, 27.
4. Feuerbach L., Das Wesen des Christentums, Berlin 1956, O istocie chrześcijaństwa, przeł., A. Landman, Warszawa 1959, s. 45.
5. Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska, Ecclesia in Europa, 10; Papieska Rada do spraw Kultury i Papieska Rada do spraw Dialogu Międzyreligijnego, Jezus Chrystus dawcą wody żywej. Refleksja chrześcijańska nad „New Age”, tłum. J. Królikowski, Poznań 2003.
6. Ecclesia in Europa, 10; II Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświecone Europie, Propositio 5a.
7. Joseph Kardynał Ratzinger, Werte in Zeit des Umbruchs, Freiburg 2005, s. 59.
8. http://ekai.pl/europa/?MID=12881; J. Hartman VII Zjazd w Gnieźnie (15-17 czerwiec 2007).
9. VII Zjazd w Gnieźnie; Por. Jan Hartman, Short Studies in Bioethics, Kraków 2003.
10. VII Zjazd w Gnieźnie, Bioetyka.
11. Sobór Watykański II, KDK, 24; L. Rossi, Pena di morte. Tolleranza ed altro, w: Commento all’Evangelium Vitae, red. G. P. Di Nicola, Milano 1995, s. 72 - 73.
12. Sobór Wat. II, KDK, 24.
13. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Citta del Vaticano 1986, s. 61.
14. Instrukcja „Donum Vitae”, Kongregacja Nauki Wiary, n. 3; Ks. J. Bajda, Konsekracja ciała w aspekcie powołania osoby, w: Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Lublin 1982, s. 191 - 192.
15. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, s. 42.
16. Tamże.
17. Tamże.
18. Bienasz Tadeusz, Człowiek w tajemnicy stworzenia i odkupienia, Rozważania nad „antropologią biblijną“ Jana Pawła II, Białystok 2007, s. 172-175.
19. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, s. 263
20. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, s. 265; Por. Ks. J. Bajda, Konsekracja ciała w aspekcie powołania osoby, Lublin 1982, s. 190.
21. Jan Paweł II, Mężczyzna i niewiasta stworzył ich, s. 263.


