Za czasów Bolesława Chrobrego i w wyniku jego starań, Polska stała się, w roku 1000, odrębną „prowincją" kościelną, z arcybiskupem na czele. Z woli Stolicy Apostolskiej ustanowiono wówczas arcybiskupstwo w Gnieźnie, oczywiście podlegające bezpośrednio Stolicy Apostolskiej oraz trzy nowe biskupstwa: w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu, dla Małopolski, Śląska i Pomorza, podległe arcybiskupom w Gnieźnie. Biskupstwo poznańskie nie zostało podporządkowane arcybiskupom gnieźnieńskim. Podlegało nadal wprost Stolicy Apostolskiej i po 9 wiekach, w roku 1821, stało się odrębnym arcybiskupstwem. Dzieło to okazało się niezmiernie trwałe. Arcybiskupi gnieźnieńscy otrzymali w późniejszych wiekach tytuł prymasów, z ogromnymi uprawnieniami, także i politycznymi. Prymas – to był potem polski „interrex", czyli między-król, sprawujący władzę królewską po śmierci jednego króla, a przed obiorem następnego. Wprawdzie biskupstwo kołobrzeskie, przeniesione później do Kamienia, przeszło w czasach reformacji (po roku 1550) na luteranizm i wkrótce potem uległo kasacie. Póki jednak było biskupstwem katolickim, podlegało przez długie wieki prymasom gnieźnieńskim, a więc było częścią polskiego Kościoła, mimo, że ziemia pomorska już politycznie do Polski nie należała.
Natomiast biskupstwo wrocławskie, mimo, że Śląsk i miasto Wrocław – już w 1335 roku – także od Polski odpadły, pozostało częścią polskiego Kościoła, w sposób najzupełniej formalny, do początków XVIII wieku, a w sposób bardziej nominalny do roku 1821. W roku tym, bullą „De salute animarum" Papież podporządkował je wprost Stolicy Apostolskiej. Dopiero konkordatem niemieckim z 1929 roku Wrocław – podniesiony do rangi arcybiskupstwa – został formalnie włączony do Kościoła niemieckiego. Był potem częścią Kościoła niemieckiego do roku 1945, czyli przez 16 lat. A poprzednio podlegał prymasom gnieźnieńskim przez 821 lat! Zachował zresztą zawsze różne polskie zwyczaje i odrębności liturgiczne.


