Lichwa
Dwa fundamentalne zagadnienia w ekonomii,… to lichwa i praca. Lichwa prowadzi do niewolnictwa, a dalej do upadku. Kościół katolicki nie mógł zaakceptować lichwy. Jest pierwszą instytucją w historii, która zrehabilitowała ludzką pracę.
Zatem, jeśli mówi się o reformie ekonomii, trzeba dostrzegać te dwie opcje. Odpowiedź jest prosta: wyeliminować lichwę i docenić pracę; to jest sposób na sprawiedliwą gospodarkę.
Koncentracja bogactwa zgromadzonego dzięki lichwie likwiduje podstawy procesu demokratycznego. Lichwiarze gromadzą tyle pieniędzy, że mogą kupić politykę, wprowadzić ukrytą dyktaturę i pozostawić iluzję, że demokracja ma jeszcze jakikolwiek wpływ.
Żydzi
Żydzi od dawna zajmowali się lichwą. Polacy mają z tym własne doświadczenia. Żydzi zwykle współpracowali z książętami, co prowadziło do naruszeń sprawiedliwości. Książęta pozwalali Żydom na osiedlanie się na ich ziemiach, ci bowiem pożyczali władcy pieniądze na niewielki procent. Żeby mieć na to środki, od zwykłych ludzi brali procent bardzo wysoki.
Przełom w europejskiej historii nastąpił za czasów Napoleona, który promował emancypację Żydów w całej Europie. Uważał, że jest to sposób na nieporozumienia między Żydami a innymi narodami. Spodziewał się, że kiedy Żydzi otrzymają równe prawa, będą lojalnymi obywatelami. To okazało się fikcją. Żydzi nie zachowywali się jak inni obywatele, nie odczuwali lojalności wobec kraju, a jedynie wobec własnej grupy. Tak się przyzwyczaili do bycia kredytodawcami, że jak tylko uzyskali równe prawa, wyciągnęli z tego maksymalne korzyści.
To nie jest moje zdanie, to Heinrich Graetz, ojciec żydowskiej historiografii pisze, jak bardzo skorumpowani byli polscy Żydzi. Korzystając z emancypacji, Żydzi osiągnęli tak dużą siłę ekonomiczną, że we wszystkich krajach słychać było skargi.
Antysemityzm
Antysemityzm to biologiczny determinizm, pogląd, że Żydzi muszą zachowywać się w określony sposób ze względu na pochodzenie. Całkowicie odrzucam każdą formę biologicznego determinizmu. Uważam natomiast, że Żydzi powinni podlegać normalnej krytyce. Żyjemy w świecie, gdzie nikt nie może krytykować Żydów. To jest sytuacja nie do pogodzenia z chrześcijańską wolnością i z wolnością słowa, w duchu której zostałem wychowany jako Amerykanin. Nie można akceptować stanu podwójnych standardów, kiedy Żyd może coś powiedzieć, a ktoś inny za te same słowa zostaje antysemitą. Dam przykład: wiceprezydent Joe Biden powiedział, że Żydzi stoją za promowaniem małżeństw homoseksualistów. On ich za to chwalił i to było w porządku. Kiedy ja mówię to samo, zostaję antysemitą. Według dzisiejszej definicji antysemitą zostaje każdy, kto krytykuje Żydów.
Fragmenty wywiadu dla „Kuriera Wnet" (numer 21, marzec 2016) przeprowadzonego przez Antoniego Opalińskiego. Profesor Jones jest autorem ostatnio wydanej w Polsce książki „Jałowy pieniądz".


