W lipcu 2022 roku NASA opublikowała pierwsze zdjęcia z nowego Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba, pokazujące konstelacje, których nigdy wcześniej nie widziano, dając nam wyobrażenie o ogromie wszechświata, a co za tym idzie, o nieskończonej wielkości Boga, Stwórcy całego tego wszechświata. Zdjęcie pokazuje obszar gwiazdotwórczy zwany NGC 3324, czyli „Kosmiczne Klify", w Mgławicy Carina, około 7600 lat świetlnych od Ziemi.

W dzisiejszych czasach wielu ludzi używa nauki, aby powiedzieć, że Bóg nie istnieje, że nie stworzył wszechświata. A jednak, jak pokazuje nauka, potrzeba jeszcze więcej wiary, aby uwierzyć, że świat powstał przypadkiem i nie został stworzony przez Boga, niż uwierzyć, że to Bóg jest jedynym Stwórcą wszechświata. Zostało to wyjaśnione w poniższym artykule, opublikowanym w języku francuskim na stronie www.leverbe.com, który publikujemy za zgodą właścicieli strony internetowej.


Pewnego dnia zapytałem starszego pana: „Skąd Pan wie, czy Bóg istnieje, czy nie?". Z uśmiechem wziął małe źdźbło trawy między palce i powiedział do mnie: „Spójrz na to! Żaden naukowiec na ziemi nie jest nawet w stanie tego zrobić!". Nie głupio, stary dżentelmenie!

Posiadanie podstawowej wiedzy o istnieniu Boga nie jest bardzo trudne.

Wyobraźmy sobie, że po drugiej stronie księżyca odkrywamy w pełni zautomatyzowaną fabrykę smartfonów. Czy nagle zawołamy:

„Och! To niesamowite, co zrobił przypadek!". Na pewno nie! W dużo bardziej racjonalny sposób powiedziałbyś: „Hm, wyobrażam sobie, że pewni ludzie przybyli tutaj, aby zbudować tę fabrykę".

Lub jeśli spacerujemy po plaży i nagle natkniemy się na wspaniały zamek z piasku. Czy powiemy sobie: „To niesamowite, co przypadek zrobił z wiatrem i wodą?". Oczywiście nie! Raczej powiemy, że na pewno była tam bardzo inteligentna i zręczna osoba.

Dlaczego więc, kiedy obserwujemy komórkę, drzewo, oko lub człowieka, które są nieskończenie bardziej złożone niż zamek z piasku czy telefon, mówimy, że jest zupełnie inaczej i że sam przypadek wyjaśnia to wszystko bez żadnej inteligencji? Jednak oczywiste jest, że natura nie jest wynalazkiem człowieka. Skąd bierze się otaczający nas świat? Skąd pochodzimy?

Wiara w przypadek

Wiara w przypadek jako przyczynę wszystkiego, co piękne i zorganizowane na świecie, jest zasadniczo mniej racjonalna niż myślenie, że za tym wszystkim stoi potężna i inteligentna istota zwana „Bogiem". Dlaczego? Ponieważ wszystko, co ma złożony porządek, zawsze pochodzi od inteligencji. Czy to zamek, telefon, powieść czy źdźbło trawy!

Przypadkowo, jeśli przetasuję talię czterech kart do gry, mogą one ułożyć się w kolejności: walet, królowa, król, as. Ale to jest bardzo prosty porządek. Mam jedną szansę na 24, że tak się stanie. Ale jeśli wezmę pełną talię kart, jakie są szanse, że wszystkie 52 karty przypadkowo ułożą się w kolejności?

Jest to tak mało prawdopodobne, że nawet gdybyśmy zdołali tasować bardzo szybko, powiedzmy raz na sekundę, zajęłoby to co najmniej nie 14 miliardów lat, ale 1, po którym następuje 50 zer razy 14 miliardów lat, aby uzyskać średnio taką kombinację!

Ale czy wiesz, że pojedynczy kod DNA jest jak talia miliardów kart? Jednak naukowcy szacują, że nasz wszechświat istnieje od około 14 miliardów lat. To bardzo, bardzo, bardzo mało czasu na wyjaśnienie, że przypadek może tworzyć porządki o takiej złożoności.

Zasadniczo jest to matematycznie tak nieprawdopodobne, że o wiele bardziej racjonalne jest myślenie, iż istnieje inna przyczyna u źródła wszystkich tych pięknych rzeczy, które widzimy.

Ponadto, zgodnie z prawami fizyki, mieszanie zwiększa entropię i sprzyja dezorganizacji. Krótko mówiąc, im więcej mieszamy, tym mniej budujemy, tym więcej niszczymy!

Ile czasu zajęłoby nam uporządkowanie talii kart? Około dwóch minut, jeśli będziemy wystarczająco szybcy. Inteligencja może zrobić w dwie minuty to, czego przypadek nie może zrobić w ciągu 14 miliardów lat. W rzeczywistości nie możemy nawet być pewni, że stanie się to w ciągu niewyobrażalnej liczby lat, o wiele większej niż przybliżony wiek wszechświata!

Więcej nie wynika z mniej

Jeśli nastolatek opuści rano swoją sypialnię w największym nieładzie, a po powrocie ze szkoły zastanie ją idealnie czystą i uporządkowaną, nie powie sobie: „Jakie mam szczęście. Zostawiłem otwarte okno w moim pokoju, a wiatr poskładał moje pranie i ułożył moje książki w porządku alfabetycznym w mojej bibliotece!″. Będzie raczej logicznie myślał, że zrobiła to jego matka, która bardzo go kocha, prawda?

Wszystkie te przykłady opierają się na prawdzie leżącej u podstaw całej nauki: każdy skutek musi koniecznie mieć doskonalszą przyczynę. Oznacza to, że doskonalszego nie można wytworzyć z mniej doskonałego, lub mówiąc prościej: więcej nie wynika z mniej.

Weźmy inne przykłady. Jeśli ktoś wchodzi do domu i słyszy muzykę w pokoju swojego brata, to z pewnością istnieje przyczyna muzyki, którą słyszy. Nie uważa, że muzyka pojawia się magicznie. Nawet jeśli nie widzi żadnych głośników ani muzyków, wie, że jedno lub drugie jest gdzieś w domu.

To samo, jeśli zobaczymy ramkę wiszącą na ścianie pokoju znajomego: możemy nie widzieć, co trzyma tę ramkę na ścianie, ale jesteśmy pewni, że coś tam ją mocuje. Może gwóźdź, linka, klej, ale na pewno coś.

Lub, jeśli widzimy poruszające się wskazówki zegarka, możemy być pewni, że jest tam mały ukryty silnik, ponieważ wskazówki nie poruszają się same. Wreszcie, jeśli widzimy światło w pokoju, musi istnieć źródło tego światła: lampa lub słońce. Krótko mówiąc, dla każdego skutku musi istnieć przyczyna, nawet jeśli nasze oczy lub inne zmysły nie widzą tej przyczyny.

Króliki nie wychodzą z kapeluszy

Ale musimy pójść jeszcze dalej i zobaczyć, że ta przyczyna musi być większa niż jej skutek.

Pozwólcie mi wyjaśnić. Światło w pomieszczeniu nie może być jaśniejsze niż źródło światła. Lampa lub słońce zawsze będą jaśniejsze niż pomieszczenie, które oświetlają. W przeciwnym razie pogrążymy się w magii, w skutkach bez przyczyny. Tylko przełożony może wyjaśnić podwładnego. Króliki nie wychodzą z kapeluszy; zawsze jest jakaś sztuczka magika!

Więc jeśli jestem w bardzo jasnym pokoju i widzę tylko 30-watową żarówkę, to nie jest tak, że więcej światła pojawiło się znikąd; zdecydowanie musi istnieć inne źródło światła, którego jeszcze nie znam. W przeciwnym razie więcej wyszłoby z mniej, a to jest równie głupie, jak stwierdzenie, że coś powstaje z niczego, że królik wychodzi z kapelusza. Jest to zniszczenie wszelkiej logiki i wszelkiej nauki.

Jeśli czasami mamy wrażenie, że więcej wychodzi z mniej, dzieje się tak dlatego, że zawsze są inne przyczyny, których nie widzimy dobrze. Drzewo wyrasta z nasionka, ale nie tylko z nasionka! A jeśli człowiek jest z gwiezdnego pyłu, to z pewnością nie jest też tylko z gwiezdnego pyłu, tak jak telefon nie jest tylko maszyną i jakimś metalem, ale potrzebował wielu projektantów, inżynierów i projektantów maszyn, aby go stworzyć!

Ale kiedy patrzę na przyrodę, która jest tak złożona i cudownie zorganizowana, kiedy patrzę na człowieka żywego, świadomego i inteligentnego, czy racjonalne jest twierdzenie, że wszystko to bierze się z niczego, że wszystko to pochodzi tylko z przypadku i z materii?

Co? Porządek bierze się z nieładu? Życie pochodziłoby z nieożywionego? Świadomość i inteligencja pochodziłyby z materii, która nie jest ani świadoma, ani inteligentna? Czy to nie dziwne pomyśleć, że stworzenie wszechświata wymagałoby mniej inteligencji niż jego zrozumienie?

Bardziej szalony niż magia

Powiedzieć coś takiego, to twierdzić, że więcej powstałoby z mniejszego, że coś powstałoby z niczego, że wszechświat pojawiłby się bez przyczyny, jakby za sprawą magii, jak królik wychodzący z torby. Jeszcze bardziej szalone niż magia, bo przynajmniej w magii coś jest; jest magik!

Mówić w ten sposób to mówić irracjonalnie i nienaukowo. Ponownie, tylko przełożony może w pełni wyjaśnić podwładnych. Nie możemy tego wystarczająco uwypuklić.

Możemy powiedzieć, że nie znamy doskonale przyczyny, ale nie możemy zaprzeczyć, że istnieje przyczyna i że ta przyczyna musi być wyższa od tego, co powoduje.

Otóż Bóg jest właśnie tą przyczyną, którą z pewnością znamy niedoskonale, ale którą znamy tak samo jak stwórca początku całego wszechświata, wielki artysta, który jest bardziej żywy, bardziej świadomy, mądrzejszy i piękniejszy niż wszystkie dzieła, które tworzy.

Istnieje kilka innych sposobów na odkrycie, że Bóg istnieje, i moglibyśmy poświęcić trochę czasu, aby odpowiedzieć na kilka słusznych zarzutów. Ale na koniec zawsze wracamy do tej podstawowej zasady: każdy skutek musi mieć nadrzędną przyczynę; więcej nie wynika z mniejszego lub, jak mówią filozofowie: byt nie pochodzi z nicości. I nie trzeba mieć doktoratu, żeby to zrozumieć!

Najbardziej logiczne stanowisko

Twierdzenie, że Bóg istnieje, nie jest ani nienaukowe, ani irracjonalne. To nie jest wiara  przeszłości. Wręcz przeciwnie, jest to najbardziej logiczne i inteligentne stanowisko, którego można bronić dzisiaj i zawsze. W pewnym sensie bycie ateistą wymaga więcej wiary: musisz zaakceptować, aby uwierzyć w niemożliwe!

Zawsze zdumiewał mnie fakt, że na przestrzeni dziejów i do dziś niemal wszyscy najwięksi myśliciele i naukowcy uznawali istnienie Boga. Ludwik Pasteur powiedział: „Trochę nauki oddala cię od Boga, ale dużo nauki przybliża cię do Niego".

Jak powiedział kiedyś Albert Einstein: „Każdy naukowiec musi mieć jakieś uczucia religijne, ponieważ nie może sobie wyobrazić, że jako pierwszy pojmuje niewiarygodnie delikatne fakty, które obserwuje. W niewyobrażalnym wszechświecie objawia się nieskończenie wyższa inteligencja".