Wielki Post jest czasem zatrzymania się pośród zgiełku. Przez czterdzieści dni tradycja chrześcijańska zaprasza nas, aby spojrzeć w głąb siebie, uznać nasze słabości i zwrócić serce ku temu, co najważniejsze. Ta droga, która przygotowuje do świętowania Wielkanocy, nie jest jedynie praktyką religijną; jest także głęboko ludzką okazją, aby się zatrzymać, zastanowić i odnowić naszą nadzieję. 

Dziś, gdy świat przechodzi przez poważne konflikty — bezsensowne wojny, kryzysy humanitarne, społeczną polaryzację oraz rosnące poczucie niepewności — Wielki Post nabiera jeszcze pilniejszego znaczenia.

Wojny, które rozdzierają narody, nierówności spychające miliony ludzi na margines, cierpienie tych, którzy migrują w poszukiwaniu lepszej przyszłości, oraz kruchość naszej planety stawiają nam bezpośrednie wyzwanie. Nie możemy przeżywać duchowości, odwracając się plecami do tej rzeczywistości. 

Post wielkopostny, bardziej niż zwykłe materialne wyrzeczenie, można rozumieć jako wezwanie do uwolnienia się od egoizmu, obojętności i wygody, które nie pozwalają nam dostrzec cierpienia innych.

Jałmużna, bardziej niż jednorazowa pomoc, jest konkretnym zobowiązaniem do sprawiedliwości i solidarności.

A modlitwa, bardziej niż powtarzane słowa, jest przestrzenią, w której uczymy się słuchać, pojednywać i prosić o łaskę, aby stać się narzędziami pokoju. 

W świecie, który wydaje się podzielony, Wielki Post przypomina nam, że nawrócenie nie jest tylko indywidualne, lecz także wspólnotowe. Jesteśmy wezwani do przemiany naszych relacji, naszych struktur i naszych codziennych decyzji.

Każda modlitwa, każdy gest współczucia, każdy akt dialogu, każdy wysiłek budowania mostów jest ziarnem zmartwychwstania pośród ciemności. 

Być może największą lekcją tego czasu jest to, że nadzieja nie rodzi się z ignorowania cierpienia, lecz z przechodzenia przez nie z wiarą i zaangażowaniem.

Wielki Post stawia nas wobec krzyża — symbolu ludzkiego cierpienia — ale jednocześnie kieruje nas ku światłu Wielkanocy.

Wobec współczesnych wyzwań to przesłanie pozostaje niezwykle aktualne: zawsze można zacząć od nowa, zawsze można wybrać miłość zamiast nienawiści, prawdę zamiast kłamstwa, solidarność zamiast obojętności. 

Niech ten czas skłoni nas nie tylko do refleksji, lecz także do działania.

Ponieważ prawdziwe nawrócenie staje się widoczne wtedy, gdy przemienia świat wokół nas.

                                                  Paola Santamaria


Kilka dni temu (między 17 a 22 lutego 2026 r.) ukazała się wiadomość, że Rosja jest gotowa pomóc Trumpowi i ponownie przyłączyć się do strefy dolara. Bloomberg powołał się na notatkę z Moskwy. Jeśli jest prawdziwa, oznacza „game changer" w obecnej sytuacji, szczególnie jeśli Chiny też byłyby częścią operacji ‚ratować dolara', a należy się spodziewać, że Rosja sama nie zrobi ruchu w kierunku USD na własną rękę.

Rosyjski wiceminister MSZ Sergei Rybkov, odpowiedzialny za kontakty z krajami BRICS oświadczył, że system płatniczy krajów BRICS jest gotowy i ma zacząć działać jeszcze w tym roku. W następnych kilku miesiącach świat ma zobaczyć nowy system finansowy, który będzie bezpośrednio konkurował z hegemonią dolara na świecie. Notatka z Moskwy o ratowaniu dolara była sygnałem w kierunku Trumpa, że jest jeszcze szansa na ratowanie dolara. Potwierdza to, niespodziewane mianowanie Kevina'a na szefa FEDu, który ma uratować dolara.

Artur Kalbarczyk